
Ptaki spiewaja oporowo, w domu polmrok, spac sie nie chce. Siedze wiec, sacze piwo, rozmyslam o dniach minionych (ktore notabene winien jestem na bloku uzupelnic i opatrzyc fotkami, bo calkiem sporo sie dzialo ostatnimi czasy) i milionach spraw niezalatwionych... i slucham >>Nightmares On Wax<< ... koi zmysly, nieprawdaz?
EDIT> godz. 2.15 - niebo wyglada tak:

dobranoc...

U nas na szczescie w nocy jest klasycznie ciemno :P
OdpowiedzUsuńNiestety ostatnio nonstop pada :/
Porazka.
Pozdro ziom :)
Napisz czasem co i jak :)
dobry numer. Macie tez czarne dni ? ;P
OdpowiedzUsuńmamy mnostwo czarnych dni ;)
OdpowiedzUsuńniestety...
mój ulubiony...:)
OdpowiedzUsuń