piątek, 13 marca 2009

No postarzalem sie troche...

...i wszedlem w wiek "Chrystusowy" ;) Dzien urodzin nie zapowiadal sie wyjatkowo. Ciezki dzien w pracy i zero planow na wieczor. Jedynie maile z zyczeniami od przyjaciol powodowaly co jakis czas banana na mojej twarzy ;) Swoje kroki prosto z biura skierowalem do pobliskiej knajpki. Saczac piwo odebralem kika milych smsow od mamy i przyjaciol oraz telefon od bylego szefa a obecnego dobrego kumpla (Konrad, pozdrawiam!;) A wiec  telefon + procenty wplynely pozytywnie na moje samopoczucie. Pol godz pozniej, telofon znow zaspiewal "drink drink";) i oto Szymon - Ziom z Polski mieszkajacy obecnie w STHLM zameldowal o swojej obecnosci pod moim domem w towarzystwie dobrej zimnej polskiej czystej :D Troche pozniej dolaczyla do nas kolejna rodaczka Aneta... i... bylo calkiem wesolo ;) Dzieki Wam ogromne!

3 komentarze:

  1. spoznione najlepszego ziąąąą!
    nikt mi kierwa nie powiedzial ;p
    ale obiecuje - ruda grazynka po stolach nam zatanczy!
    -LU-

    OdpowiedzUsuń
  2. i zdebialem widzac ze "lubek" skladal juz wczesniej zyczenia, ale patrze ->http://www.blogger.com/profile/18301163830693406743 - a to nie ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. He he... Luz & dzieki Zia :) Pozdrow ruda grazynke ;)

    OdpowiedzUsuń