poniedziałek, 16 marca 2009

Sa takie dni...

...kiedy czlowiek chcialby sie nie obudzic...

5 komentarzy:

  1. noo, cos o tym wiem...

    OdpowiedzUsuń
  2. co ty wiesz Stefek... you are lucky man!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kawalek laczy 2 rzeczy, hip-hop i boga.
    Bog to chyba jedyna rzecz do ktorej mi dalej niz do hip-hopu, ale ten numer jest niezly.
    http://dropdeaddude.wrzuta.pl/audio/9nUphLPtzx/grammatik_-_kazdy_ma_chwile

    OdpowiedzUsuń
  4. lucky to pojecie wzgledne...sa ludzie ktorzy w oczach innych wygladaja na totalne ofiary losu a w sercu czuja ogromna radosc i pokoj... i sa ludzie wygladajacy na zajebiscie szczesliwych a w srodku sa tak pocieci ze wolaja o pokoj serca... chyba w kazdym z nas sa takie i takie miejsca.... ludzie wierzacy w Boga uwazaja kazda nawet najciezsza sytuacja (pod warunkiem ze nie jest konsekwencja czyjegos grzechu)jest DOBRA i potrzebna nam na danym etapie zycia by byc lepszym. nawet jak wyglada to na totalna porazke...ciezkie ale sprawdzilem i w moim przypadku tak jest.

    OdpowiedzUsuń
  5. tak, wiem... masz duzo racji... ehhh..

    OdpowiedzUsuń